Winston IX z Winston VII
Przyjechał projekt Winston VII i trafił do adaptacji do architekta w okolicy poleconego przez sąsiada, który również rozpoczął budowę domu. Nagle okazało się, że nie zwróciłem uwagi na fakt iż ktoś mądry kiedyś (chyba w 1954 roku) opisując te tereny zaznaczył wszystkie skarpy jako las – na mapie „Ls”. Wszystko super, bo faktycznie na ścianach jaru po przeciwnej stronie las jest, tak po prawej, jak i po lewej stronie (w odległości około 120m), ale nie na moich skarpach Na skarpach mojej działki stoi owszem 5-6 dębów i niżej dwa nieduże jeszcze świerki. No cóż… ktoś miał taki nawał pracy kiedyś, że zapewne usiadł z kolegą na skraju terenu, po czym „po szklanie i na rusztowanie” i poszli do domu opisując efekt „całodniowego” mierzenia jako „Ls”.
Wedle prawa z 2008 roku od granicy terenu oznaczonego jako „Ls” należy zachować minimum 12 m odstępu, od sąsiada 4 m, co przy kształcie trójkąta działki znacznie ograniczyło pole manewru. Jak się okazało ograniczyło na tyle, że zakupiony projekt domu dało się wrysować jedynie w taki, a nie inny sposób, że wyjazd z garażu wypadał blisko stromego podjazdu na działkę.
Zacząłem więc kombinować ze staraniem się u Ministra, aby w tym konkretnym przypadku pozwolił postawić dom, jak to się nazywa „wbrew sztuce budowlanej” pozwalając przysunąć się do ściany „lasu”, którego nie ma na odległość około 8 m, co załatwiałoby sprawę. Do tego ekspertyza strażaka itd. Nie wiem swoją drogą, co daje te 12 m skoro chodzi o bezpieczeństwo pożarowe. To chyba odległość bezpieczna od jakichś krzaków, bo lasy, które występują w Polsce mają spokojnie ponad 12 m wysokości i w razie pożaru po przewróceniu i tak dosięgną ewentualnego domu. No cóż ktoś miał się wykazać ciężką pracą, opracował poprawkę do istniejących przepisów i wpisał z d… tzn. z głowy wzięte 12 m
i jest. Premię za owocną pracę wziął, a że z tego co czytałem sporo ludzi oprócz mnie miało przez to problem, cóż. Niektóre działki przez ten przepis w ogóle nie są teraz budowlane, bo zmieściłby się na nich jedynie płot.
Po kolejnych dwóch miesiącach postępowania okazało się, że Minister łaskawie pozwolił na „postawienie budynku wbrew sztuce budowlanej” (jeeezu, brzmi to tak jak bym lepiankę stawiał za pomocą krawca), ale na oknach od strony lasu, którego nigdy nie było miałem założyć kurtyny o klasie ognioodporności minimalnie Ei30. Jak to zobaczyłem i poszperałem za tymi kurtynami to bardzo szybko stwierdziłem, że już wolę dom przestawić w inne miejsce, a za pomocą ciężkiego sprzętu i kilkuset ton ziemi przemodelować całość wjazdu. Operacja wydaje się duża, ale ręczę, ze w porównaniu do cen tych kurtyn stanowić miała moooże 5 % kosztów. Jak ktoś nie wierzy, niech sprawdzi ile kosztują takie kurtyny. Ja nadmieniam, że to od strony akurat południowej, gdzie są największe przeszklenia i drzwi przesuwne. No dobrze ułatwię, to koszt około 150000, tak sto pięćdziesiąt tysięcy polskich nowych złotych , żeby ten dom zamknąć kurtynami od południa. W Internecie można znaleźć na forach wpisy ludzi, którzy nie sprawdzając cen tegoż parzydła pozwolili sobie to wpisać w pozwolenie na budowę. A teraz płaczą, bo dom stoi w stanie surowym, mają montować , patrzą za kurtynami i płacz. A po odbiór budynku, który ma coś takiego wpisanego w PNB na bank przyjadą, choćby z ciekawości czy jakiś łoś wyłożył tyle pieniędzy, aby to pozakładać.
Tak więc poszło w jedynej możliwej lokalizacji, pozwolenie na budowę dostałem. Wtedy przypadkiem znalazłem Winstona IX, który przez rozwiązanie wjazdu do garażu z lewej strony rozwiązuje wszelkie moje problemy, zatem kolejne poprawki i tak oto mamy już późną jesień, ale zaparłem się, że stawiam Winstona IX przerobionego z Winstona VII na paliwo stałe. Brakowało mi dodatkowego WC, więc został wydzielony kosztem spiżarnio-pralni podzielonej na pół. Spiżarnia i tak nie musi być wielka, bo planuję ziemianko – piwniczkę wykopaną i wmurowaną w skarpę. Poza tym zmieniłem też rozwiązanie konstrukcyjne słupa stalowego na górnym lewym rogu. Jakoś lany słup żelbetowy wydaje mi się prostszym i solidniejszym rozwiązaniem.
Tak w skrócie to mój projekt po adaptacji na szybko w paincie wygląda tak (teraz uwaga, zaraz spróbuję wstawić zdjęcie nr1 )
Komentarze